Tramwaje wracają na tory

przez Editor

Do połowy XX wieku tramwaj stanowił symbol bogatego miasta. Jednak inaczej, niż ma to miejsce obecnie, nie był domeną dużych miast. Była to ergonomiczna inwestycja pobudzająca mniejsze ośrodki miejskie do życia, ukierunkowująca je na ścieżkę szybkiego rozwoju. Choć od kilku lat traciły na popularności, dzisiaj ponownie tramwaje wracają na tory!


Tramwaj w Grudziądzu, fot. Mateusz Gdynia, za: Wikimedia Commons

Tramwaj w Grudziądzu, fot. Mateusz Gdynia, za: Wikimedia Commons

Tramwaj w niedużym mieście? Oczywiście!

Grudziądz, Elbląg, Olsztyn, Gorzów. To najmniejsze miasta w naszym kraju posiadające samodzielną sieć tramwajową. Przykład trzech pierwszych dowodzi, że mieszkańcy stutysięcznego miasta nie muszą być skazani jedynie na zatłoczone, stare i głośne autobusy. Z powodzeniem mogą korzystać z transportu szynowego, uznawanego przez wielu za drogi w eksploatacji i nieopłacalny w stosunkowo niewielkich miastach.

Nadwiślański Grudziądz aktywnie inwestuje w rozwój swojej sieci i niejako odradza się po trudnych latach PRL-u, gdy istnienie sieci tramwajowej było faktycznie zagrożone. Do 2015 roku, dzięki unijnym dotacjom, udało się zmodernizować 100% torów tramwajowych, czyniąc je cichymi i nieuciążliwymi dla mieszkańców. Cechą charakterystyczną dla grudziądzkich tramwajów jest estetyczne wkomponowanie torowisk w zabytkową tkankę Starego Miasta. Milowym krokiem w procesie rozwoju opisywanego środka transportu w Grudziądzu było otwarcie Centrum Nadzoru Ruchu – skonsolidowanej bazy dowodzenia grudziądzkimi tramwajami. Należy także wspomnieć, że podczas modernizacji pamiętano o pasażerach. Uruchomiono System Informacji Miejskiej powiadamiający podróżnych o czasie oczekiwania na dany tramwaj lub o ewentualnej awarii. Grudziądz, miasto stosunkowo nieduże, jako jedno z pierwszych zainwestowało w przebudowę skrzyżowań na głównych arteriach, czego efektem jest Tramwajowa Zielona Fala. Dzięki temu zwiększony został komfort podróżowania pasażerów, a  czasu przejazdu tramwaju przez ścisłe centrum miasta został skrócony.

Duże miasta rozbudowują, mniejsze likwidują

Obecnie w Polsce występują dwa przeciwne trendy. Duże miasta rozbudowują swoje sieci tramwajowe, a w mniejszych, jak na przykład Gliwice czy Pabianice postępuje powolna likwidacja transportu szynowego. Jednym z niewielu pozytywnych wyjątków jest Elbląg. Zwiększenie roli transportu szynowego, rozbudowa istniejącej sieci – taka idea przyświeca władzom tego niespełna 120-tysięcznego miasta. Opracowany na lata 2013-2020 Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego przewiduje nadanie tramwajom roli podstawowego środka transportu w mieście, co faktycznie ma miejsce. Około 40% mieszkańców wybiera tramwaj jako swój środek komunikacji, co plasuje Elbląg w czołówce najlepiej skomunikowanych miast w Polsce, jeśli chodzi o lekki transport szynowy. Aktualnie w Elblągu budowane są dwie nowe linie, które rozładują ruch na zatłoczonych trasach oraz skutecznie skrócą czas jazdy przez ścisłe Śródmieście.

Warto także wspomnieć, że w kolejce czekają następne inwestycje. Trzy nowe linie w najbliższych latach mają pomóc skomunikować północne dzielnice ze wspomnianym Śródmieściem, a proces rewitalizacji dopełni nowy niskopodłogowy tabor. Elbląg jest także przykładem estetycznego i ekologicznego wkomponowania infrastruktury tramwajowej w krajobraz zielonego centrum miasta.

Rramwaj w Elblągu, za: tramwaje.elblag.webd.pl

Tramwaj w Elblągu, za: tramwaje.elblag.webd.pl

Tramwaj: Reaktywacja

Wspomniany trend likwidacji tramwajów nie jest nieodwracalny. Zarówno w Europie, jak i w Polsce miasta zdecydowały się wrócić do według wielu niedocenianego środku transportu, jakim jest tramwaj. Przykładami takich miast może być Londyn, Paryż czy Olsztyn.

Stolica województwa warmińsko-mazurskiego, po półwiecznej przerwie, zdecydowała się powrócić do wykorzystywania tramwajów. Początkowa reakcja na tą decyzję nie była pozytywna. Wśród mieszkańców i ekspertów pojawiły się głosy o nierentowności inwestycji, marnotrawieniu publicznych pieniędzy i braku potencjalnego zainteresowania wśród olsztynian. Pierwsze miesiące reaktywowanych kursów tramwajowych szybko obaliły wszystkie obawy. Tramwaj pozwala oszczędzić czas nieposiadającym samochodu pasażerom oraz uniknąć stania w korkach w godzinach szczytu. Jest także alternatywą dla przeciążonych linii autobusowych.

Nie wolno też zapominać o kwestii estetyki i ekologii. Budowa linii tramwajowych w centrum niosła ze sobą modernizację Śródmieścia. Ulice stały się otwarte na mieszkańców, przybyło dróg rowerowych i przejść dla pieszych, poszerzono chodniki, wykonano szereg nowych nasadzeń drzew i krzewów. Zmieniła się także mała infrastruktura komunikacyjna. Ujednolicono wiaty przystankowe, barierki i latarnie. Wyciszony i klimatyzowany tramwaj Solaris Tramino w odcieniu limonki wyróżnia Olsztyn na tle reszty kraju. Jest też symbolem odważnej decyzji prospołecznej, która pozytywnie wpłynęła na życie w mieście.

Tramwaj w Olsztynie, fot. MOs810, za: Wikimedia Commons

Tramwaj w Olsztynie, fot. MOs810, za: Wikimedia Commons

Tramwaje w Warszawie wciąż się rozwijają

Reaktywacja zlikwidowanego w 1973 roku tramwaju do warszawskiego Wilanowa planowana jest od lat 90. Zastanawiające może być dlaczego linia „W”, wiodąca do dzielnicy, która obecnie jest modnym miejscem zamieszkania dla wielu osób, została zlikwidowana. Warto pamiętać, że Wilanów lat 70. był obszarem o charakterze rolniczym, pozbawionym większych skupisk ludności. Mimo to należy stwierdzić, że ówcześni planiści wykazali się brakiem umiejętności przewidywania.

Obecne standardy zakładają inwestowanie w infrastrukturę transportową wiodącą do jeszcze niepowstałych osiedli. Dobrym przykładem jest inna warszawska dzielnica, czyli Białołęka, która uwzględniona jest w wieloletnich planach zakładających doprowadzenie do niej linii tramwajowych oraz metra.

Projekt szybkiego tramwaju z Dworca Zachodniego do Miasteczka Wilanów wyszedł z fazy konsultacji społecznych, a wiosną 2017 roku uzyskana została niezbędna decyzja środowiskowa. Właśnie wspomnianemu środowisku i stronie ekologicznej projektu należy poświęcić czas, ponieważ zdecydowana większość torowiska będzie obsadzona trawą wygłuszającą drgania w silnie zurbanizowanym rejonie ulicy Sobieskiego. Trawiaste torowiska posiadają wiele zalet, które już wiele lat temu dostrzeżono w Europie Zachodniej. Głównym argumentem za stosowaniem roślinności zamiast tłuczniowej podsypki jest redukcja niekorzystnych oddziaływań tramwaju na środowisko, zwłaszcza hałasu.

Wizualizacja torowiska w Wilanowie, za: Tramwaje Warszawskie

Wizualizacja torowiska w Wilanowie, za: Tramwaje Warszawskie

Cicho i ekologicznie

Zielona nawierzchnia pokrywa niewielki odsetek wszystkich torowisk w Polsce. Liderem i pionierem takich rozwiązań jest wciąż Kraków, który zdecydował się na nie jako pierwszy. Według badań przeprowadzonych w 2016 roku przez Tines, firmę specjalizującą się w nowoczesnych technologiach budowy torowisk, stolica Małopolski posiada 28 km zielonych torowisk. Podium uzupełnia Łódź z 23 km oraz Warszawa, gdzie zieleń pokrywa 16 km tras tramwajowych.

Porośnięte trawą torowisko wpływa na obniżenie decybeli i drgań emitowanych przez koła tramwaju i nie pierwszej młodości szyny. Różnorodna roślinność, bo nie tylko trawa jest wykorzystywana do zabudowy torowiska, filtruje spaliny samochodowe, a nawet absorbuje nadmiar wody, odciążając kanalizację podczas ulewnych deszczów. W efekcie parowania gleby, temperatura bezpośrednio nad torowiskiem obniża się, co pozytywnie wpływa na rozgrzane podwozie pojazdu, a w szczególności hamulce. Kolejne zalety to poprawa estetyki, a także zwiększenie biologicznie aktywnej przestrzeni wzdłuż ulic, ubogich w drzewa bądź trawniki.

Artykuły powiązane

skomentuj