Powstają w parkach, przy drogach, torowiskach i na rondach. Często wysiewa się je na terenach zdegradowanych i zaniedbanych. O czym mówimy? O nowym ekologicznym trendzie w architekturze krajobrazu, który zakwita w Polsce – łąkach miejskich. Mogą się już na nich relaksować mieszkańcy Warszawy, Gdańska, Słupska i Zielonej Góry.

 

Skąd ten pomysł?

Idea zakładania miejskich łąk przywędrowała do nas z Wysp Brytyjskich. To właśnie tam są one najbardziej popularne. Z powodu intensyfikacji rolnictwa, łąki stopniowo zaczęły zanikać z obszarów wiejskich – zastępowano je uprawami roślin pastewnych. W efekcie zabrakło terenów, gdzie owady, m.in. motyle i pszczoły, mogłyby zbierać nektar, a inne stworzenia mieszkać. Te braki postanowiono uzupełnić tworząc w obrębie miast łąki, które dodatkowo stanowią świetne zastępstwo zwykłych trawników.

 

Powrót do przeszłości

Łąki są nie tylko zakładane w nowych parkach miejskich, ale stanowią również sposób na odtworzenie historycznych obszarów. Perełką Warszawy, niespotykaną w innych metropoliach Europy, jest dzika roślinność nadrzeczna obecna w środku miasta. „Fundacja Łąka” i Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, przy wykorzystaniu funduszy unijnych, pracują nad odtworzeniem ponad 60 ha nadwiślańskich łąk w 7 miejscach w Warszawie. Dzięki działaniom ograniczającym gatunki inwazyjne z powodzeniem można wysiać dawne gatunki flory, za którymi przywędruje również fauna. Jako dodatkowy bonus, koszona regularnie roślinność trafia do Zoo, gdzie staje się ściółką dla zwierząt.

 

1.      Trawnik vs Łąka – Oszczędności

Łąki są o wiele łatwiejsze w utrzymaniu. Dbanie o nie nie wymaga wiele czasu, energii i ludzkiej pracy, a przez to także pieniędzy. Roczny koszt utrzymania 100 m² łąki szacuje się na… 10 zł! Łąki kosi się bowiem o wiele rzadziej niż trawniki – wystarczy 1-2 razy w roku. Ponadto rośliny łąkowe doskonale zatrzymują wodę, są więc bardziej odporne na susze i nie potrzebują tak obfitego podlewania jak trawniki.

2.      Trawnik vs Łąka – Niestraszne łące samochody

Rozjechane przez samochody trawniki to niestety powszechny widok. Łąki mają tą zaletę, że po pierwsze są bardziej odporne na deptanie (i rozjeżdżanie), a po drugie kierowcy boją się na nie wjeżdżać z powodu wysokich do kolan traw, które mogą skrywać śmieci, takie jak np. butelki, mogące uszkodzić opony. Co więcej, do obsiewania terenów przydrożnych wybrano specjalną mieszankę nasion roślin odpornych na sól drogową.

 

3.      Trawnik vs Łąka – Do wyboru, do koloru!

Firmy sprzedające nasiona łąkowe zaspokoją nawet najbardziej wybredne gusta. Łąka miododajna, czerwona, żółta, biała, na suche stanowiska, na stanowiska zacienione, na zielone dachy – to tylko niewielki wycinek bogatej oferty mieszanek. Również w budżecie partycypacyjnym pojawiają się propozycje konkretnych typów nasion na łąki – na warszawskiej Woli powstanie łąka przyciągająca motyle nie tylko gatunkami roślin ale także specjalnym poidełkiem. Monotonnych trawników nie da się nawet porównać z taką różnorodnością.

 

4.      Trawnik vs Łąka – Wspieranie klimatu

Łąki pochłaniają więcej smogu niż klasyczne trawniki. Poza tym, pyłki roślin kwitnących przenoszone są w większości przez owady, a nie wiatr (jak w przypadku trawy), a co za tym idzie, są bezpieczniejsze dla alergików. Do koszenia łąk polecana jest kosa, która w przeciwieństwie do kosiarek nie hałasuje (i nie budzi w weekendowe poranki 😉 ), ani nie zużywa prądu lub benzyny. Tego nieco zapomnianego sposobu ścinania roślin uczą na kursach firmy oferujące sprzedaż mieszanek łąkowych.

 

Jak założyć łąkę?

Pierwszym krokiem jest dobranie nasion do właściwości podłoża (np. gleby wilgotnej lub suchej). Łąkę wysiewa się na wiosnę lub jesienią. Po wysianiu dobrze jest ją podlewać, chyba że wyręczają nas deszcze. Warto zainwestować w gatunki zakwitające w sezonie wysiania, by od razu cieszyć się kwiatami. Wyspecjalizowane firmy oferują również łąkę z rolki lub w formie rozsadów. Przed kolejnym sezonem wystarczy bardzo delikatnie przeorać ziemię, by przemieścić nasiona.

 

Łąka zawsze piękna?

Łąki najpiękniej wyglądają w kwietniu. Przez resztę roku mogą jednak przypominać zapomniany trawnik… Zachwytu nad łąkami nie podzielają wszyscy. Badania przeprowadzane w Niemczech (w Berlinie i w Kolonii) wykazały, że jedynie połowa mieszkańców miasta popierała zakładanie miejskich łąk. U wielu osób wywołują one wrażenie zaniedbania, nieporządku, a nawet zagrożenia. Właśnie po to, by uniknąć telefonów do zarządców terenów zielonych o zapomnianych trawnikach, warto przeprowadzać akcje uświadamiające o korzyściach z zakładania łąk miejskich, a w sam proces wysiewu angażować mieszkańców. Niektóre już funkcjonujące łąki wyposażone są w tablice edukacyjne, dzięki którym można łatwo rozpoznać poszczególne gatunki kwiatów.

 

Alternatywa dla łąki? Trawnik ekstensywny!

W Lublinie idea miejskich łąk nie spodobała się wszystkim decydentom. W drodze kompromisu i na podstawie badań naukowych KUL-u zdecydowano się na większe zastosowanie trawników ekstensywnych. Składają się one głównie z trawy, ale pomiędzy źdźbłami rosną także inne samosiejki, jak np. koniczyna, stokrotki czy lucerna. Koszenie również odbywa się rzadziej niż w przypadku tradycyjnych trawników, bo 4-5 razy do roku. Trawniki ekstensywne poza łatwością w utrzymaniu dobrze radzą sobie z suszą i są odporne na deptanie.

 

Miejskie łąki nie tylko cieszą oko, ale są też korzystne i dla środowiska i dla kieszeni. Nie wymagają dużo pracy, a ta, która jest konieczna – np. sianie i koszenie, często łączy się z akcjami sąsiedzkimi. A jeśli chcemy mieć kawałek kwietnego dywanu tylko dla siebie, możemy wysiać skrawek we własnym ogródku lub nawet donicy na balkonie.